T^L

0

Akurat to trick wielokrotnego użytku. Kwestia zastosowania przy pewnych ustawieniach drużyny przeciwnej. Przy głęboko ustawionych zawodnikach drużyny wykonującej wolnego można stosować do bólu. Oczywiście sprawdza się to tak samo jak łapanie na spalonego, albo perfect timing albo mega fail.

T^L

0

To, że nie jest to proste zgoda, ale właśnie dlatego do meczy LM nie daje się sędziów randomów bez doświadczenia. Jeśli sędzia gwiżdże w jedną stronę to nie jest brak umiejętności tylko gwizdanie pod jedną ze stron. Jeszcze niedawno było wiele głosów, że to Barca jest faworyzowana, dzisiaj ta tendencja jest odwrócona i rzadko sytuacje sporne są gwizdane na naszą korzyść. Co do wczorajszego meczu, można pomylić się przy dużym tłoku i dynamice akcji, ale nie przy tym, że nie widzi się kto piłkę wybija poza linię końcową. To już podchodzi pod sabotaż albo braki w wyszkoleniu i ustawieniu sędziego. Jeśli to drugie to ten Pan może sobie pobiegać na boiskach a-klasy dla treningu, a nie w meczu o taka stawkę.

T^L

0

Niestety internety są nie dla każdego. Pojawi sie jakiś skrót myślowy na Onecie czy innym wybitnym portalu i od razu znajduje się rzesza krytyków i "znafcuf", którzy muszą napisać swoje "hahaha", "lol" i inne złote myśli. Szanowni Państwo, czytamy ze zrozumieniem i całe wypowiedzi. Niestety jak życie pokazuje media dziś przekłamują zgodnie z własnym pędem do pozyskania czytelnika. Bez znaczenia jest jakość liczy się ilość klików.

T^L

1

Wypowiedź była o przemijającej potędze, z czasów dominacji. Czyta należy ze zrozumieniem a nie solennym postanowieniem dowalenia się.

T^L

0

Artykuł o tyle interesujący co kompletnie bez sensu. Dużo słów treści niewiele. W jaki sposób autor chce porównać gre tych co odeszli od tych, którzy przyszli? Granie u różnych trenerów, w różnych systemach gry nie da się zestawić statystycznie. Zestawienie Gryzonia nominalnie grającego na środku z Ceskiem, który udawał, że grywa na 9 to jakaś parodia. No bo chyba wszyscy pamiętamy, że Czesiek był zapchajdziurą, a tak poważnie w środku pola nie rozegrał sezonu, aby go porównać z Rakim. Nie chcę być uszczypliwy, ale Rakieta błyśnie raz na jakiś czas i także nie ustabilizował formy. Dodajmy do tego aspekty finansowe. Ivan przyszedł za rozsądne pieniądze, ale za Suareza dano worek kasy. Oczywistym jest także, że od niego więcej wymagamy niż od Alexisa.
Reasumując mój nieco chaotyczny wywód. Zestawić pary ze sobą według mnie niemożliwe. Co najwyżej możemy podeprzeć się sentymentami do poszczególnych chłopaków. Pozostałbym przy tym co mamy i cieszył się, że gra Barcy zaczyna się zmieniać, a co więcej przynosi wymierne zyski.

T^L

1

Lepsza opcja może tak, ale ostoją - raczej nie. Ostatnie starcie z RM pokazało ze "Rakieta" jeszcze musi popracować, że forma była stabilna z każdym przeciwnikiem, od ogórka do potęgi.

T^L

0

Za zasługi to jakaś tablica albo pomnik a nie kontrakt emerytalny. Nikt nie umniejsza jego zasług, tyle, że dziwnym trafem teraz nagły wzrost jego formy, a ostatnie sezony mocno przeciętne. Czy aby na pewno po podpisaniu kontraktu (ostatniego w karierze) nasz Dani będzie nadal biegał na 100% czy zacznie się już cieniowanie i czekanie na piłkarską emeryturę? Dla mnie opcja 3 lata to za duże ryzyko, tyle, że nasz zarząd ostatnimi czasy tyle kasy już moczył w niepewnych kontraktach, że jeszcze jeden niewiele zmieni.

T^L

0

Gdyby On grał jeszcze na środku obrony to co innego. Boki obrony to chyba najcięższe dla wydolności organizmu pozycje. Wystarczy jeden uraz i jesteśmy w ciemnej dupie, a płacić trzeba. Pozostaje jeszcze kwestia motywacji zawodnika. Skoro to będzie jego ostatni kontrakt to co go zmusi do wysiłku na 100%? Ciężka sprawa z tym kontraktem, osobiście nawet dwuletni kontrakt uważam za ryzykowny.
Inne opcje takie. Jeśli Vermellen wróci w pełni dyspozycji (mam nadzieję, .że opóźnienia z jego powrotem wynikały z tego aby postawić go na nogi w 100%) to można przesunąć Bartre na prawą obronę i przez newralgiczny moment poszukiwania PO oraz braku możliwości kontraktowania takowego próbować takiego systemu.
Inna możliwość to gra na 3 obrońców w tym okresie i tyle.

T^L

0

A bramki wszystkie miodzio

T^L

0

Mecz Porto Bazel to jakaś masakra. Sędzia kompletnie nie panuje nad tym co robią piłkarze. Nadal grają w komplecie a przy bardziej porywczym rozjemcy meczu Bazylea mogłaby grac już w 8. Niby przepisy są takie same, ale ile zmienia ich subiektywny odbiór i stosowanie widać na żywym przykładzie. Tylko potem takie Porto będzie miało skład do remontu i kto im to zrekompensuje?

T^L

0

Ogólnie mecz wygląda na Porto vs drwale. Jak tam się skończy 11 na 11 to będę ciężko zdziwiony.

T^L

0

Pomiędzy tymi starciami doszło jeszcze do faulu na Inieście, który sam w sobie także podchodził pod żółtko przynajmniej.

T^L

0

A ja polecam kanały live na YT, nie dość, że jakość bliska HD to dodatkowo zero ścin.

T^L

0

No przecież kolega pisał, że na wiosnę będzie dostępny, błąd, że nie dodał, ze 2016 roku i to pewnie na max 2 mecze... :)

T^L

1

Poziome pasy, problemy z logotypem Intela, nagle Nike się obudziło, a można było popracować nad zamianą sponsora technicznego.

T^L

0

Ocenę pracy szkoleniowca pozostawiam na koniec rundy rewanżowej, jedno jednak rzuca mi się w oczy. To pierwszy raz od 8-10 lat kiedy Barcelona gra dobrze na początku roku. To była zawsze bolączka Barcy, Ryjek, Pep, Tito czy Tata, przy wszystkich tych trenerach po przerwie świątecznej Barcelona grała padakę, mniejszą lub większa ale jednak. Tutaj jest wielki progres, relatywnie słaba jesień, świetna póki co wiosna. Tak tak wiem, nie popadać w hura optymizm, ale fakt poprawnej gry jest niezaprzeczalny. Przy okazji tym, którzy twierdzą, że to na tle ogórków wyglądamy dobrze, proponuję przypomnieć mecze z Atletico i zweryfikować nieco ten osąd.

T^L

0

Nie gloryfikujmy tak Pique. Druga bramka to jego zasługa. Fakt, że kolega się nieco ogarnął i zaczął grać przyzwoicie przyćmiewa co nieco obiektywne spojrzenie na jego grę. Progres jest i oby postępował, jednak ten mecz od strony defensywnej był bardzo nerwowy.

T^L

0

Z zasady młodość ma też swoje wady. Nikt nie wie czy takowy gracz nie skończy się za 2 lata ( patrz Balotelli). Dodatkowo nie porównywałbym pozycji Neya na boisku z Pogba, bo tu akurat dopłaca się za samo granie w linii ataku, chodź osobiście nie ogarniam tego mechanizmu :). Dodatkowo problemów w nabywaniu takich graczy jest kilka. Pierwsze petrodolary, które niszczą rynek. Kolejna ważna sprawa to brak przywiązania potencjalnego gracza do jakichkolwiek barw. Lojalność w dzisiejszym sporcie to towar co najmniej deficytowy i mierzony najczęściej ilością zer na koncie. A to dopiero początek, dochodzi obrotność i znajomości władz klubowych, zaspokojenie potrzeb menago gracza, zrobienie dobrze rodzinie gracza do siódmego pokolenia. Mnożyć można w nieskończoność a wszystko to na koniec może okazać się niewypałem. Mimo wszystko kto nie smaruje ten nie jedzie i popada w marazm, dlatego tak ważne jest uzupełnianie składu na bieżąco w innym przypadku wydatek jest jeszcze bardziej bolesny, a i marketingowo cięzko to poskładać do kupy, bo sprowadzając jedną gwiazdę wpływy ze sprzedaży gadżetów są wysokie, przy sprowadzeniu trzech niestety nie mnoży się razy 3 tylko rozmywają co przekłada się na braki wpływów do kasy. Obecna kara skomplikowała proces nabywania i uzupełniania składu i to niestety może się odbić czkawką, bo piłkarze typu Pogba choćby i za150 milionów nie będą długo czekać na potencjalnych nabywców.

T^L

2

No o Pogbie. Koleś poskładał cechy najważniejsze w dzisiejszej piłce. Niestety każda z nich winduje dość mocno cenę za tego pana.

T^L

0

No ten ma wszystko, podanie, strzał, gra ciałem. Oby nowy dyro był skuteczniejszym negocjatorem i znalazł środki jeśli nie na niego to na kogoś o zbliżonych parametrach ( tak wiem na rynku za wielu takich nie ma ).

T^L

0

Nie pisałem, że nie potrafi, ale pamiętasz jakąś rundę, którą rozegrał w całości? Problem polega na tym, że obciążanie budżetu płacami inwalidów boli strasznie.
Co do samego Gundogana jedyne co mogę mu zarzucić to niski wzrost. Od czasów Yaya nie mieliśmy wysokiego, silnego gracza w środku, a jak widać dzisiejsza piłka wymaga centymetrów.

T^L

20

Gundogana to chyba dla Vermelena do towarzystwa. Niestety obaj maja tego samego chirurga :)

T^L

0

Kolega ma problemy z czytaniem? Cytując "... najlepszego piłkarza roku/świata ..."

T^L

0

Czy musiał publicznie? Brak profesjonalizmu i spóźnianie się na treningi to także obraza. Nie trzeba kogoś opluć, żeby okazać mu brak szacunku. Dodając do tego pozycje jaką ma w klubie to akurat każda najmniejsza ujma z jego strony jest o niebo ważniejsza od innych.

T^L

0

Tylko ilu z tych zawodników ma faktycznie wnosić coś nowego? Inwalida? Rudy szykowany na rezerwę? Raki nie może grac jak to robił bo musi przyswajać gen Barcy. Gryzoń nie wiadomo czy za długo grał tylko w Fife czy także ma problemy z wkomponowaniem się w styl? Gdzie są faktyczne zmiany graczy, którzy mają wnieść coś innego, zaskakującego w taktyce? Nie jest przypadkiem, że wielcy piłkarze przychodząc do Barcelony są cieniem samych siebie. W Barcelonie od lat szukano nowej ikony. Kogoś kto napisze nową kartę w historii futbolu nie tylko hiszpańskiego ale i światowego. Messi stał się ofiarą tego podejścia. Zbudowanie taktyki pod jednego człowieka. Futbol to gra tytanów w dzisiejszych czasach. Technika to tylko element składowy wielkiego piłkarza. To tytani pracy na dzień dzisiejszy wspinają się na piedestały. Messi takim tytanem nie jest, jego nadwaga w ubiegłym sezonie była widoczna ąz nadto. Chwilowy wzrost formy w tym jak widać to był przypadek. Przypomnij sobie Ronaldinio. Wiek robił swoje i jego gra stała się chimeryczna. Dodatkowo jego wyskoki pozaboiskowe nie pomagały. Kiedy odchodził z klubu wieszczono koniec Wielkiej Barcy. Okazało się inaczej. I tak właśnie sądzę, że wietrzenie składu pod nowy sposób grania jest niezbędne.

T^L

1

Chyba zapominamy jak wyglądały sezony kiedy to błyszczał. Nawet tutaj na tej stronie były dyskusje czy jemu należy się złota piłka. Przypomnę tylko jaki wkład rok po roku mieli Xavi i Iniesta. Messi przyzwyczaił się już do tego, że co nie zrobi jest naj via złota piłka czy MVP MŚ. Obiektywizm nie jest czymś trującym i warto zakosztować w jego zasobach.

T^L

2

Niestety gro ludzi tutaj jest zapatrzonych w Messiego i nic innego do nich nie dociera. Nie może być tak, że nawet hiper gwiazda krytykuje trenera publicznie. Dodatkowo jeśli ktoś naprawdę nie widzi, że Messi zaczyna konsumować swoją karierę poprzez bycie w drużynie, a nie dawanie tego co kiedyś to ja nie mam pytań. Prawda taka ze LE ma ten sam problem jak w Romie. Gwieździe nie podoba się, że ktoś wymaga. Jeśli zamiast Messiego na trening spóźnił się jakiś ogórek dostałby kare finansową, a przy recydywie zesłanie do rezerw ewentualnie pozbycie się go.
Patrząc realnie. Drużynie potrzebna jest zmiana strategii, a przy tych zawodnikach jest to niemożliwe. Mówi się, że starego psa nie nauczy się nowych sztuczek i to prawda, a jeśli do tego ma się renomę gwiazdy to nie będzie mi tu nikt decydował jak mam grać.
Osobiście wolałbym sprzedać Messiego i za tą kasę kupić 4 -5 zawodników pasujących do nowej koncepcji gry. Co więcej i tak nie licze, że taka zmiana odbędzie się bezboleśnie i w 1 sezon będziemy znów na topie.
Na obronę swojej opinii taka konkluzja. Zmieniają się trenerzy, a zawodnicy zostają - efekt równia pochyła. Zwalanie wszystkiego na warsztat trenerski? Można i tak, ja jednak stawiam na to, że ten projekt spełnił już swoje założenia, teraz czas na coś nowego.

T^L

0

Dziś wszystko ma swoja cenę, a jeśli podważasz jakość Zlatana i Cavaniego to nie mam pytań.

T^L

17

Szanowni eksperci taktyczni, przypomnijcie sobie swoje marudzenia na to w czym Barca jest najsłabsza. Po każdym meczu i przed każdym kolejnym czytam, że każdy stały fragment przeciw Barcelonie to olbrzymie zagrożenie. Nie od dziś było wiadomo, że PSG ma bardzo wysoki i świetnie grający głową skład. W trakcie meczu przy każdym "rogu" czytało się komentarze typu "omg zaraz stracimy bramkę" itp.
Teraz proszę popatrzyć na pomysł taktyki na ten mecz. Sztab typuje wysokich obrońców, aby zniwelować przewagę w powietrzu. Przyjmuje się ryzyko szybkiej gry po skrzydłach dlatego zagęszczamy środek pola i dwaj nominalni DMi mają wspierać i niwelować możliwości takowych akcji. Jako, że nie przypominam sobie aby Barca kiedyś takie coś próbowała i patrząc na efekt wyszło znakomicie. Po żadnym stałym fragmencie gry nie było realnego zagrożenia, a że mimo wszystko dochodziło do sytuacji podbramkowych? Cóż zdaje się, że formacja ofensywna PSG jest warta około 160-200 milionów ojro.
Konkludując, uważam, że taktyka mimo, że testowana na żywym przeciwniku wyeliminowała największe słabości a w niewielkim stopniu pogorszyła możliwości obrony przeciwko akcja z gry.
Jeśli miałbym się do czegoś doczepiać to do braku kreatywności w środku pola bo to stanowiło największy problem w pierwszej połowie. To tutaj powinien być kolor czerwony. Bo co jak co ale i atak i obrona zagrały dobrze jak na obecne możliwości drużyny.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: